niedziela, 6 grudnia 2015

Alkoholizm i antyalkoholizm


„Alkoholizm i antyalkoholizm. Studyum krytyczne” – Dr. Karol Klecki, profesor UJ 

Książka, wydana przez Księgarnię Spółki Wydawniczej w Krakowie w 1904 roku, zawiera krótką historię napojów wyskokowych (wyskok to etanol, alkohol etylowy), przegląd upodobań różnych nacji, na przykład: Włosi i Francuzi – wino, Niemcy – piwo, Skandynawowie – wódka itp., jednak przede wszystkim skupia się autor na problemach rozlicznych jakie nadużywaniu alkoholu towarzyszą oraz na technikach, sposobach i metodach zapobiegania i przeciwdziałania alkoholizmowi. 

Pierwsze stowarzyszenie trzeźwościowe powstało, według Kleckiego, już około roku 1600, „…członkowie tego stowarzyszenia zobowiązują się bowiem do tego, że nie będą pić więcej jak 14 kubków wina dziennie”*, jednak systematyczna walka z alkoholizmem zaczyna się właściwie dopiero pod koniec XVIII wieku i w wieku XIX. 

Znalazłem ciekawe informacje o wczesnych organizacjach propagujących trzeźwość, np. funkcjonującym do dziś, a założonym w 1851 roku w Nowym Jorku, międzynarodowym zakonie świeckich abstynentów zwanych „Dobrymi Templariuszami” (obecnie Międzynarodowa Organizacja Dobrych Templariuszy, ang. Good Templars, niem. Guttempler), o szkodach jakie wyskok czyni w organizmie człowieka oraz jego psychice.
„…usposobienie i charakter człowieka zmienia się pod wpływem alkoholu w bardzo niekorzystny sposób: zanikają wszelkie uczucia idealne i pojęcia etyczne, poczucie honoru i godności osobistej, panowanie nad namiętnościami, oraz poczucie estetyczne; obok pewnego znieczulenia moralnego słabnie wola, inteligencyia, powstaje wstręt do pracy, zobojętnienie, skłonność do wzburzeń nerwowych i wielka drażliwość; rozwija się samolubstwo, upór, bezwzględność, gwałtowność, okrucieństwo i cynizm, niekiedy zaś depresyia ogólna, posępność i niechęć do życia”**.

Autor dokładnie omawia w swojej pracy działanie alkoholu na poszczególne organy człowieka; rozważa też kwestię ewentualnej dziedziczności alkoholizmu (jeśli się nie mylę obecnie wiadomo już, że choroba alkoholowa dziedziczna nie jest). 

Bardzo ciekawe informacje zawarte są we fragmentach, które można by umieścić pod wspólnym hasłem „alkohol oszukuje”, na przykład: „Wszak nie wszyscy wiedzą, że wyskok już w miernych dawkach obniża ciepłotę ciała przez wzmożenie utraty ciepła, a w dawkach większych zarazem i wskutek upośledzenia przemiany materii; wszyscy natomiast po napiciu się wódki odczuwają ciepło wskutek zadrażnienia błony śluzowej żołądka oraz rozszerzenia naczyń skórnych; chociaż więc wyskok oziębia, piją go ludzie dla rozgrzania się”***.

Wygląda na to, że ponad sto lat temu znane już były prawie wszystkie problemy, jakie rodzi nadużywanie alkoholu, a jedynie alkoholizm nie był jeszcze powszechnie traktowany jako choroba, a opisywane przez autora rozwiązania – z dzisiejszego punktu widzenia – wydają się mocno wątpliwe, a nawet pocieszne, na przykład surowy zakaz sprzedawania wyskoku znanym pijakom, realizowany dzięki zaopatrzeniu sprzedawców w wizerunki znanych w okolicy alkoholików. 

 

 

 

--
* Karol Klecki, „Alkoholizm i antyalkoholizm”, Księgarnia Spółki Wydawniczej, Kraków, 1904, strona 4.
** Tamże, s. 22.
*** Tamże, s. 94.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz