sobota, 1 grudnia 2018

Prawdziwe życie gentlemana


„Patrick Melrose” – Edward St Aubyn

Cykl autobiograficznych mini powieści, na który składają się: „Nic takiego”, „Złe wieści”, „Jakaś nadzieja”, „Mleko matki”, „W końcu”. Były one publikowane osobno w latach 1992-2012. W Polce wydane zostały początkowo w dwóch tomach, aż wreszcie wydawnictwo W.A.B. zdecydowało się wydać cały cykl w jednym tomie.

Trudno mi sobie wyobrazić śledzenie losów Patricka Melrose po kawałku, w kilkuletnich odstępach, a tak to zdaje się początkowo było. Dwa tomy albo jeden da się przeczytać w kilka-kilkanaście godzin. Pięć odcinków mini serialu, można, na upartego, obejrzeć w jeden-dwa dni. Tylko w taki sposób ma to sens, bo ta historia, życie bogatego narkomana i alkoholika, to zdecydowanie jest jedna całość.

Głównym bohaterem jest oczywiście tytułowy Patrick Melrose, przedstawiciel zamożnej brytyjskiej klasy wyższej, dysponujący w zasadzie nieograniczonymi środkami (do czasu), a fabuła książki/książek/filmu dotyczy tragicznego wpływu, jaki na dorosłego mężczyznę miało traumatyczne dzieciństwo z molestowaniem seksualnym włącznie.
Przerażające jest to, jak Patrick, już jako mąż i ojciec dwóch synów, kopiuje zachowania i postawy ojca-sadysty, nie umiejąc wyzwolić się ze schematów wdrukowanych mu w psychikę w dzieciństwie. Jak wyraźnie widać w powieści St Aubyna, nie wystarczy świadomość dorosłego dziecka z rodziny dysfunkcyjnej, by uwolniło się ono od chorej przeszłości.
Jest to także krytyczny, cyniczny i szokujący momentami obraz angielskiej klasy wyższej.