piątek, 11 września 2020

Biedne i dostatnie życie sztetla

 „Opowiadania chasydzkie i ludowe” – Icchok Lejb Perec

Autor był (zmarł w 1915 roku w Warszawie) adwokatem, działaczem społecznym, polskim i żydowskim pisarzem, jednym z głównych twórców literatury jidysz. Jego „Opowiadania” są zbiorem dwudziestu jeden tekstów; książka zawiera też konieczny w tym przypadku, słowniczek, który czytałem ze sporym zainteresowaniem i dużą przyjemnością. Moja wysoka ocena „Opowiadań chasydzkich i ludowych” jest bardzo subiektywna. 
Właściwie zawsze taka jest, ale tym razem chcę na to zwrócić uwagę szczególnie. Ja po prostu zauroczony jestem duchowością żydowską i zwykle wysoko oceniam zbiory opowiadań autorów wyznania mojżeszowego, a także książki o dawnych czasach, w których Polacy i Żydzi żyli zgodnie obok siebie. Pół żartem, pół serio ktoś mi kiedyś podpowiedział, że tak duży sentyment do judaizmu dowodzi jakiejś cząstki krwi żydowskiej w żyłach, która tak właśnie reaguje na kontakt z tą kulturą. Sprawdziłem, a mój brat zlecił nawet specjalne badania genetyczne, i okazało się, że takich śladów w naszej przeszłości nie było, ale okazało się, że żaden z nas, w razie czego, nie miałby właściwie nic przeciw temu. Podobnie nie przeszkadzałoby mi, gdyby okazało się, że któryś z moich przodków był czarny lub żółty. Urodziłem się i wychowałem po prostu w bardzo, bardzo odmiennych czasach, w których nie do pomyślenia (ani wyobrażenia!) była agresywna propaganda partii narodowo-socjalistycznej. Na porządku dziennym była wtedy propaganda innej partii, ale… mniejsza z tym. 

Tak zaczynają się „Opowieści rabiego Nachmanke” i książka w ogóle:

Zazwyczaj snuł je w wieczór kończący sobotę, po hawdali. Należy wiedzieć, że opowiadał je w celu ujawnienia tajemnic zawartych w Torze, które można objaśnić i udostępnić prostemu zwykłemu człowiekowi tylko za pomocą przypowieści. To po pierwsze. Po drugie zaś chodziło mu o to, żeby uwolnić się w nadchodzącym tygodniu od melancholii, smutku i tęsknoty za dodatkową duszą, którą Żyd dostaje od Boga na sobotę.

 „Opowiadania chasydzkie i ludowe” zawierają utwory:

 – Opowieści rabiego Nachmanke

– Kabaliści

– Cybuch rabiego

– Z powodu szczypty tabaki

– Jeśli mówią, że wariat, uwierz!

– Reb Jochanan – Gabe

– Czasy mesjasza

– Fartuch

– Między dwiema górami

– Chełmski mełamed

– Szma Israel albo Kontrabasista

– Posłaniec

– U wezgłowia konającego

– Rozlewisko

– Ormuzd i Aryman

– Bard

– Dusza

– Cudzoziemski ptak. Powiastka dla starszych

– O historii (Gorzka humoreska)

– Cud chanukowy

– Lag baomer

I, moim skromnym zdaniem, są one po prostu urzekające. Pokazują, bezpowrotnie zaginiony, świat niewielkich społeczności żydowskich w czasach przed pierwszą wojną światową.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza