„Obsydianowa komnata” – Lincoln Child, Douglas Preston
Żenująco naiwna i tak przesadzona lub przerysowana, że rodzi to niesmak. O takim drobiazgu, że jest to część dalsza czegoś tam, to już nie wspomnę. Dałem sobie spokój z tą historią mniej więcej w połowie. Kompletnie nie interesowało mnie, jak się ta urojona historia skończy.Dlaczego sięgnąłem po tę książkę? Bo Lee Child pomylił mi się z Lincolnem Childem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz