czwartek, 15 stycznia 2026

Opowiedz mi całe swoje życie

 „Fuga” – Wit Szostak

Osiem fug, więcej rozdziałów i narracji (bo jest fuga IIIa i IIIb, Va i Vb; ósma fuga jest niedokończona), jeden narrator: Bartłomiej Chochoł.

Podczas lektury przypomniało mi się „Sto dni bez słońca” tegoż autora i bohater, doktor nauk humanistycznych Lesław Srebroń, który kontaktu z rzeczywistością nie ma właściwie w ogóle, a swoją percepcję świata, życia i wszelkich zdarzeń opiera jedynie na własnych przekonaniach. Bartłomiej Chochoł wiele razy, w kolejnych fugach, zaczyna opowiadać o swoim życiu i wyraźnie widać, że z rzeczywistością zupełnie nie jest w stanie się pogodzić ani w pełni skonfrontować.

W jednej fudze Bartłomiej Chochoł jest tajnym, ostatnim królem Polski, raz dzieckiem, mieszkającym z dziadkami w starej krakowskiej kamienicy, innym razem przedstawia się jako zbieg, człowiek sukcesu, co nie do końca wiadomo, co znaczy, emeryt…

Już w połowie książki przyszło mi na myśl ważne pytanie, czy w ogóle jest możliwe opowiedzenie komuś całego swojego życia?

Niżej fragment, który stanowi ilustrację narracji.

„Nazywam się Bartłomiej Chochoł i muszę zlikwidować mieszkanie, w którym kiedyś żyłem. Moja matka umarła rok temu. Chodzę po domu, który pamiętam sprzed lat. Pakuję do pudeł stare rzeczy. Jedno wspomnienie chcę zachować. Zostawiłem w domu szczęśliwą rodzinę.
Pakuję do pudeł stare rzeczy. Muszę zlikwidować mieszkanie, w którym kiedyś żyłem. Chodzę po domu, który pamiętam sprzed lat. Jedno wspomnienie chcę zachować. Moja matka umarła rok temu. Zostawiłem w domu szczęśliwą rodzinę.
Zostawiłem w domu szczęśliwą rodzinę. Muszę zlikwidować mieszkanie, w którym kiedyś żyłem. Pakuję do pudeł stare rzeczy. Moja matka umarła rok temu. Chodzę po domu, który pamiętam sprzed lat. Jedno wspomnienie chcę zachować.
Jedno wspomnienie chcę zachować. Zostawiłem w domu szczęśliwą rodzinę. Pakuję do pudeł stare rzeczy. Muszę zlikwidować mieszkanie, w którym kiedyś żyłem. Moja matka umarła rok temu. Chodzę po domu, który pamiętam sprzed lat.
Moja matka umarła rok temu. Zostawiłem w domu szczęśliwą rodzinę. Jedno wspomnienie chcę zachować. Pakuję do pudeł stare rzeczy. Muszę zlikwidować mieszkanie, w którym kiedyś żyłem. Chodzę po domu, który pamiętam sprzed lat.
Muszę zlikwidować mieszkanie, w którym kiedyś żyłem.
Muszę zlikwidować mieszkanie, ale co to znaczy?
Muszę zlikwidować mieszkanie, tak się mówi. Ale co to znaczy? Spakować rzeczy? Wyrzucić wszystko? Sprzedać? Opustoszyć?
Muszę zlikwidować mieszkanie, ale co to znaczy? Nie chcę sprzedawać, nie teraz. Nie będę tu mieszkał. Nie chcę zostawiać muzeum, mebli nakrytych białymi prześcieradłami. Może to byłoby najlepsze? Zamknąć na klucz, niech się wszystko kurzy, i zapomnieć? Może”*.

Książka wartościowa głównie ze względu na filozoficzne przesłanie oraz język, to jest warsztat pisarski autora.




---
* Wit Szostak, „Fuga”, Fuga IV, wyd. Powergraph, 2019, konwersję do wersji elektronicznej wykonano w systemie Zecer.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz