„W snach to ja trzymam nóż” – Ashley Winstead
Oficjalne zaproszenie na zjazd absolwentów Uniwersytetu Duquette, który odbędzie się w dniach 5–7 października. Poniżej znajdował się czerwony szkic Wieży Blackwell, tak wysoki, że niemal wbił się między litery. Z przyjemnością będziemy gościć Szanowną Panią na tradycyjnym zjeździe absolwentów, cieszącym się dużą sympatią byłych studentów Duquette. Załączamy zaproszenie na przyjęcie z okazji dziesięciolecia ukończenia studiów przez rocznik 2009, by ponownie przeżyć dawne przygody i świętować liczne sukcesy naszych absolwentów – w tym koleżanek i kolegów z Pani rocznika – odniesione po opuszczeniu Karmazynowego Kampusu*.
Główną bohaterką jest Jessica Miller, trzydziestodwuletnia obecnie, zadbana w sposób, na jaki pozwalają jej wysokie zarobki doradczyni w Nowym Jorku: włosy rozjaśnione, zęby wybielone, gładka skóra, sylwetka nie chuda, jak to miała w wieku lat osiemnastu, lecz jędrna i smukła. Na kampusie i uczelni Jessica należała do paczki, którą nazywano tam Siódemką ze Wschodniego (na studiach należała do East House, Domu Wschodniego), którą tworzyli: Coop, Heather, Mint, Caro, Frankie, Jack i Jessika. Wszyscy młodzi, przebojowi, pewni siebie. Wiadomo było, że skończą studia z dobrymi lokatami i zrobią karierę. Nie przypuszczali, że w ich małym gronie znajdzie się morderca i ofiara, a przynależność do Siódemki ze Wschodniego przestanie być pożądana.
Jessica Miller ma poważne problemy z samooceną, to jest poczuciem własnej wartości. Raz jest z siebie dumna, zadowolona i szczęśliwa z realnych przecież osiągnięć, by po chwili popaść w przygnębienie, gdy wydaje jej się, że jest przeciętna, zwyczajna, a nawet mierna i beznadziejna. Na tę drugą wersję też znajduje argumenty.
Na studenckim kampusie zamordowana została Heather, jedna ze studentek, należąca do grupy Siódemka ze Wschodniego. Policja podejrzewała jej ostatniego chłopaka (mocno się pokłócili kilka godzin wcześniej), ale ostatecznie nie udało mu się niczego dowieść i sprawa pozostała nierozwiązana, aż do…
Fabuła przebiega dwutorowo – jedne rozdziały opisują zjazd absolwentów i rozmaite relacje między byłymi studentami (głównie zawiść i złośliwości dawnych koleżanek), inne dotyczą przeszłości, czasu sprzed dekady, kiedy to Jessica Miller rozpoczynała, i kontynuowała, naukę na Uniwersytecie Duquette.
Całkiem niezła powieść kryminalna, wbrew pozorom nie tylko dla kobiet, choć złożone uczucia i emocje między dziewczynami i młodymi kobietami, mogą być czasem trudne do zrozumienia dla czytelników, mężczyzn.
---
* Ashley Winstead, „W snach to ja trzymam nóż”, przekład Agnieszka Brodzik, Znak, Kraków, 2023.








