„Historia twojego życia” – Ted Chiang
Eksperyment myślowy? Kogoś poniosła fantazja i ze zwykłego zbioru opowiadań fantastyczno-socjologicznych próbuje zrobić coś ambitnego, ale… niech będzie. Każde z nich, albo prawie każde, to nawiązanie do tematu, z którym już się gdzieś, kiedyś zetknąłem. To nie temat jest tu odkrywczy i nowatorski, ale sposób, w jaki został opisany. Ktoś nie słyszał o wieży Babel? Nie czytał o człowieku, który zdobył nieprawdopodobną inteligencję?
Jedne opowiadania lepsze, inne nieco mniej, bo z dłużyznami, ale w sumie rozrywka niezła. W kilku przypadkach można nawet liczyć na odrobinę inspirującej refleksji.
„Wieża Babilonu”. Elamiccy górnicy pod wodzą Hillaluma przybywają do Babilonu, gdzie od pokoleń budowana jest wieża, która ma sięgnąć nieba. Ich zadaniem jest przebicie się przez sklepienie, do którego właśnie dotarli budowniczowie. Hillalum przedostaje się na drugą stronę i…
„Były też chwile, kiedy wydawało się, że sklepienie jest wznoszącą się przed nim pionową ścianą urwiska o niewyobrażalnej wysokości, podobnie jak ledwie widoczna w dole ziemia, i że wieża to mocno naciągnięta lina między nimi” [2].
„Zrozum”. Po podaniu eksperymentalnego preparatu, hormonu K, który miałby pomóc rekonstruować uszkodzony mózg (uszkodzony w wyniku wypadku lub choroby), nieprawdopodobnie rośnie inteligencja pacjenta, Leona, oraz inne jego możliwości umysłowe. Wkrótce dowiaduje się on też, że na świecie jest ktoś, inny pacjent, o podobnych możliwościach, a to stanowi specyficzne zagrożenie.
„Dzielenie przez zero”. Wbrew pozorom nie jest to opowiadanie o matematyce, zaczyna się zresztą od cudacznego założenia.
„Istnieje pewien powszechnie znany dowód na to, że dwa równa się jeden. Jeśli wstępnie założymy, że a=1 oraz b=1, w efekcie otrzymamy równanie a=2, wobec czego 1=2” [3].
Dziwoląg. Co ma b do a? A jakby b=7, to a=33? A jakby c=12, to a=99? Być może czegoś tu brakuje, jakichś dodatkowych założeń, które wiązałyby w jakiś sposób a i b.
Ważniejsze jest jednak coś innego. Opowiadanie pokazuję poważny problem psychologiczny, umysłowy, ambicjonalny i moralny naukowca, który po latach błyszczenia na naukowym firmamencie odkrywa, że mylił się kompletnie i to właściwie we wszystkim. I to jest do przemyślenia.
„Historia twojego życia”. Pozornie dwa nurty. W jednym lingwistka, doktor Louise Banks, opowiada córce jej życie. Robi to w dziwny sposób – w czasie przyszłym, na przykład: będziesz miała wtedy 25 lat. Wątek drugi, to spotkanie z obcymi, których ludzie nazywają siedmionogami. Louise Banks uczy się ich języka, a właściwie języków, bo siedmionogi A(język mówiony) jest zupełnie czym innym niż siedmionogi B (język pisany, choć raczej obrazowy).
Liczba kończyn i wygląd to głupstwo, bo obcy okazują się znacznie bardziej obcy niż kiedykolwiek wpadło to do głowy autorom powieści s-f. Kwestia porozumienia z istotami kompletnie innymi, jest do zastanowienia.
Ciekawy jest sposób, w którym autor odwołuje się do Zasady Najmniejszego Czasu Fermata. Zgodnie z nią światło podróżujące między dwoma punktami wybiera taką drogę, której pokonanie zajmuje najmniej czasu, nawet gdy po drodze zmienia się środowisko: woda, szkło, powietrze. To zagadnienie jest niezwykle intrygujące, bo żeby światło wybrało i wyliczyło drogę z najkrótszym czasem, to najpierw musi znać punt docelowy. A niby skąd? Czy przyszłość jest określona jeszcze zanim się wydarzy?
Bardzo dobre opowiadanie, bo wymaga odrobiny zastanowienia, to jest zupełnie inaczej niż w przypadku „Wieży Babilonu”.
„Siedemdziesiąt dwie litery”. Wariacja na temat opowieści o Golemie. Tematem jest eugenika, inżynieria genetyczna i nomenklatura. Przy okazji – 72 litery zawiera alfabet Khmerów.
„Thorburn, może ty nam powiesz, czym jest doktryna liter?
-Jak każda rzecz jest obrazem Boga, tak każde imię jest obrazem boskiego imienia.
- A prawdziwe imię przedmiotu?
- Obrazuje boskie imię w ten sam sposób, w jaki sam przedmiot jest obrazem Boga.
- A czym charakteryzuje się prawdziwe imię?
- Obdarza przedmiot cząstką bożej mocy” [4].
„Ewolucja ludzkiej nauki”. Króciutkie opowiadanie poruszające jedno tylko zagadnienie. Na ziemi żyją ludzie i metaludzie o niesamowitej wiedzy, inteligencji, umiejętnościach. Zwykli ludzie już nie rozumieją nauki metaludzi, owszem, korzystają z ich urządzeń, ale nie wiedzą, jak i dlaczego one działają. Pytanie: czy w tych warunkach normalni ludzie powinni nadal prowadzić jakieś swoje badania, rozwijać
własną, opóźnioną naukę, czy to w ogóle ma sens?
„Piekło to nieobecność Boga”. Opowiadanie o tym, jak wiara poddana zostaje niesamowitej weryfikacji. Z ziemi czasem można podejrzeć piekło, które wydaje się bardzo podobne do zwykłego życia. Od czasu do czasu na ziemi pojawiają się aniołowie. Ich pojawienie się wywołuje czasem cuda, na przykład czyjeś uzdrowienie, ale jednak więcej ludzi traci życie i zdrowie podczas takiej manifestacji.
„Bóg nie jest sprawiedliwy. Bóg nie jest dobry. Bóg nie jest miłosierny. Zrozumienie tej prawdy jest podstawą prawdziwej pobożności” [5].
„Co ma cieszyć. Reportaż”. W życiu wygrywają najpiękniejsi. Oczywista oczywistość. Jak i to, że trudno takie kryterium uznać za sprawiedliwe. Kaliognozja to zabieg (chyba neurochirurgiczny), który eliminuje różnice między pięknymi a zwyczajnymi ludźmi. Człowiek poddany kalio rozróżnia rysy twarzy i mimikę, ale wszystkie twarze wydają mu się zwyczajne i przeciętne. Nikt nie jest ładniejszy od kogoś innego.
Tekst składa się z wypowiedzi różnych ludzi na temat sensu i przyszłości kaliognozji.
„Notatki na marginesie opowiadań”. Luźne zapiski dotyczące, zwykle, genezy opowiadań.
Ogólnie zbiór dość... eklektyczny, jednak nie żałuję czasu poświęconego na lekturę; rozrywka bywała przednia, momentami.
---
[1] Ted Chiang, „Historia twojego życia”, Zysk i S-ka, przekład Michał Jakuszewski i inni, 2026, tekst na okładce (blurb).
[2] Ted Chiang, „Historia twojego życia”, Zysk i S-ka, przekład Michał Jakuszewski i inni, 2026, s. 26.
[3] Tamże, s. 105.
[4] Tamże, s. 207.
[5] Tamże, s. 317.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.








