wtorek, 20 października 2026

Wiemy wszystko o wszystkich

 „Nieznajomy” – Harlan Coben

Choć po Harlanie Cobenie spodziewałem się czegoś na wyższym poziomie, to jednak „Nieznajomy” okazał się całkiem niezłą powieścią demaskatorsko-sensacyjną. W powieściach demaskatorskich autor prezentuje milutkie miasteczko albo sympatyczną, kochającą rodzinę, albo firmę, w której wszyscy są przyjaciółmi, albo… żeby prędzej lub później, ale raczej prędzej, zdemaskować fałsz, obłudę, fikcję, prawdziwe, i zwykle paskudne, uczucia oraz motywy, różne zdrady, oszustwa, plugawe zachowania, wredne intencje, zbrodnie lub inne przestępstwa. Tego typu powieści czytałem wiele, więc sama fabuła „Nieznajomego” nie stanowiła jakiegoś zaskakującego odkrycia. W sumie w takich książkach liczy się warsztat, to jest odpowiedź na pytanie, jak zostały napisane i co jest w nich wyjątkowego – jeśli w ogóle jest coś takiego.

Demaskowanie zaczyna się od samego początku. Podczas spotkania rodziców i trenerów dzieci grających w lacrosse odbywa się procedura przydzielania do lepszej lub gorszej drużyny. Trener forsuje awans swojego kandydata do lepszej ligi, ale nie dlatego, żeby chłopak był w tym sporcie wyjątkowo dobry, nie, po prostu jego ojciec może załatwić trenerowi dobrą pracę.
Czy rodzice myślą, że nastolatki tego nie widzą, nie słyszą, nie rozumieją, nie wiedzą? Sami uczą swoje dzieci obłudy, ale później narzekają na upadek moralności i postawę życiową młodzieży. Przy tej okazji można zadać sobie pytanie, kto nauczył dzieci roszczeniowej postawy, skoro urodziły się wiele lat po upadku „komuny”…

Podczas tego spotkania rodziców, główny bohater, prawnik, Adam Price, ojciec dwóch synów, dowiaduje się od kompletnie nieznajomego mężczyzny, że przed laty nie musiał z żoną zostawać. Dawno temu małżeństwo przechodziło kryzys, ale Adam Price został z żoną, Corinne, nauczycielką, bo ta oszukała go, udając, że jest w ciąży. Nieznajomy sugeruje też przeprowadzenie badań DNA, bo może nie obaj synowie są naprawdę dziećmi Adama.
Analiza wydatków opłaconych ze wspólnej karty kredytowej pokazuje, że Corinne rzeczywiście dokonywała zakupów w sklepie internetowym, specjalizującym się w gadżetach, które mają symulować ciążę, na przykład fałszywy test ciążowy, silikonowy brzuch, nawet zdjęcie USG płodu itp. Adam postanawia zapytać żonę wprost, czy udawała ciążę. Corinne obiecuje wszystko wyjaśnić, ale zanim do tego dojdzie, znika bez śladu.

Nieznajomy i jego wspólniczka, Ingrid, wyjawiają Heidi Dunn, że jej córka, studentka, prostytuuje się od dłuższego czasu w sposób wręcz profesjonalny i zarabia na tym poważne pieniądze.
Syn Dana Molino, należący do grupy młodych, podziwianych w miasteczku sportowców, znakomite wyniki osiąga dzięki sterydom.

Policjantka, komisarz Johanna Griffin z Beachwood (koleżanka jednej z ofiar), stara się rozszyfrować motywy działania Nieznajomego i jego grupy – ludzie ci rozwalają innym życie, ujawniając fałsz, obłudę, mroczne sekrety, ale początkowo wydaje się, że bez żadnych korzyści dla siebie. Griffin i Price, to jest policjantka i prawnik, łączą siły, starając się rozwikłać kolejne sprawy, zbrodnie i tajemnice, odkryć motywy szajki Nieznajomego oraz odnaleźć Corinne.

Powieść, jak już pisałem, demaskatorska, także nieco moralizatorska z przesłaniem: jeśli masz cokolwiek podłączone do Internetu, to jeśli tylko ktoś naprawdę zechce, to będzie wiedział o tobie wszystko. Niezła zabawa, choć o punkt poniżej zwykłej twórczości Cobena; jakby pomysł był jego, ale wykonanie jakiegoś ghostwritera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz