sobota, 4 lipca 2026

Gdy ufać nie możesz nikomu

 „Zaufaj mi” – Jeff Abbott

Henry Shawcross kieruje firmą analityczno-doradczą, która na zlecenie rządu bada zjawisko terroryzmu i stara się przewidzieć kolejne zamachy czy ataki. Shawcross, niegłupi facet, odkrywa szybko, że największą skuteczność swoich badań będzie osiągał wtedy, kiedy sam te ataki terrorystyczne będzie planował i (z dobranym zespołem) organizował.

Luke Dantry, student psychologii i pasierb Henry'ego Stawcrossa, wykonuje dla ojczyma pewne badania i obserwacje w internecie. Stawcross proponuje mu nawet pracę na pełny etat.

Wszystko komplikuje się, gdy do akcji włącza się jeszcze jedna organizacja terrorystyczna. Luke Dantry zostaje porwany, za jego życie porywacze żądają 50 milionów dolarów. Stawcross nie próbuje negocjować, przeciągać sprawy – po prostu oznajmia, że nie zapłaci. Luke słyszy tę rozmowę i czuje się zdradzony.

W tym momencie następuje magiczna zmiana. Luke Dantry, wprawdzie 190 centymetrów wzrostu, ale ciamajda i ciepłe kluchy, zmienia się w Rambo. Ucieka porywaczom, walczy z nimi i świetnie sobie z tym radzi – w końcu ma szczytny cel: uratować swoje życie, oczyścić dobre imię, odkryć, co naprawdę stało się z rodzicami i jeszcze takie tam… uratować świat, a przynajmniej Amerykę.

Powieść nie jest może zła, ale mocno naiwna i przesadnie pokomplikowana, za to z bardzo dynamiczną akcją.