poniedziałek, 9 lutego 2026

Zagadka porwania nastolatki

 „Ostatnie dziecko” – John Hart

Thriller, który zaczyna się jak powieść społeczno-obyczajowa o życiu i dorastaniu w patologicznej rodzinie amerykańskiej, w niewielkim miasteczku. Niby zdarzyła tam się historia kryminalna, ale połowa książki, to dramat społeczny.

Nastoletnia Alyssa Merrimon została porwana. Ktoś ją wciągnął do samochodu – według zeznań nastoletniego świadka – i gdzieś wywiózł. Jej brat bliźniak, Johnny, nie mógł się z tym pogodzić i nieustanie szuka siostry, odwiedzając okoliczne domy i pokazując zdjęcie. Ich matka, trzydziestokilkuletnia Katherine, uciekła od tego koszmaru w picie i ćpanie jakichś psychotropów. Ojciec bliźniaków, targany poczuciem winy, porzucił rodzinę i zniknął nie wiadomo gdzie. Trzynastoletni Johnny Merrimon znajduje wsparcie w swoich upartych poszukiwaniach w osobie policjanta, Clyde Hunta, który oficjalnie prowadzi sprawę porwania Alyssay Merrimon i nadal coś tam robi mimo problemów z własną karierą i rodziną. Jest wreszcie zły lokalny bogacz, który wykorzystuje Katherine i któremu jej wieczne odurzenie bardzo pasuje.

Ciekawie, a nawet intrygująco robi się dopiero pod koniec, gdy akcja wyraźnie zmierza do zakończenia, wyjaśnienia i zdemaskowania.

Niepokojące i odrobinę niedopasowane wydały mi się wątki fantastyczne, a może raczej metafizyczne: wątek wron lub kruków oraz postać wielkoluda Levi'ego Freemantle'a, jakby żywcem wyciągnięta z „Zielonej mili”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz