„Uparte serce” – Kalina Błażejowska
Jest rzeczą znaną, że w biografii osoby dorosłej nie da się zawrzeć wszystkiego, i nie ma znaczenia, czy był to ktoś znaczący, czy nie. Więc kwestia pierwsza to wybór – co opisać, a co pominąć. Druga, choć wcale nie mniej ważna, to warsztat pisarski, to jest, jak opisać.
Halina Poświatowska była autorką czterech tomików wierszy: „Hymn bałwochwalczy”, „Dzień dzisiejszy”, „Oda do rąk” i „Jeszcze jedno wspomnienie” (wydanie pośmiertne) oraz autobiograficznej „Opowieści dla przyjaciela”, pisanej dla Ireneusza Morawskiego.
Uwielbiam „Opowieść dla przyjaciela”, a wierszy Poświatowskiej nie lubię i pewnie nie rozumiem. Intrygowała mnie ona sama, co podobno w jej przypadku zdarzało się często.
Przeczytałem prawdopodobnie wszystkie biografie Poświatowskiej, choćby Marioli Pryzwan, Grażyny Borkowskiej, Izoldy Kiec, jeden z esejów w „Legendarni i tragiczni” itd. ale „Uparte serce” uważam za najsłabszą z nich. Może nie złą w sensie ogólnym, ale słabą w porównaniu do tych innych, które poznałem. Nie zawiera nawet informacji, z jakiego powodu Poświatowska zmieniła imię. Bardzo mocno ocenzurowała liczbę jej erotycznych związków itd.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz